Publikacje firmowe

Automatyzacja zasilania sieci sklepów detalicznych

Stanąłem ostatnio przed trudnym zadaniem, które zostało zdefiniowane mniej więcej w taki sposób: Wytłumacz o co chodzi w tym całym Waszym AlgotiQ’u ale tak na chłopski rozum, tak dla osoby, która niekoniecznie ma doskonałe podstawy w zakresie logistyki i informatyki. I koniecznie bez użycia stwierdzeń typu algorytmy bazujące na heurystyce nieliniowej.

Jak zapewnić właściwe zatowarowanie sklepu?

Tematyka, którą będziemy omawiać jest prawie tak stara jak ludzkość i mieści się w obszarze, który specjaliści od finansów (a może lepiej byłoby powiedzieć: specjaliści od podatków) umieszczają w rubryce kupno i sprzedaż towarów. Wiem, wiem, zaraz podniosą się głosy, że to sprzedaż usług zasługuje na miano najstarszych działań i zawodów w obrębie społeczeństwa ludzkiego, ale pozostańmy lepiej w obszarze obrotu towarowego.

Uruchommy naszą wyobraźnię.

Wyobraźmy sobie, że dysponujemy pewnym nadmiarem czasu i pieniędzy i podejmujemy decyzję: otwieramy sklep. Coś tam będziemy kupować, potem sprzedawać i w ten sposób pomnażać własne dobra doczesne zapewniając sobie lepszy byt materialny. Kupiliśmy towar, poukładaliśmy go na półkach i na witrynie sklepowej, i zaczynamy sprzedawać. W pewnym momencie okazuje się, że niektóre artykuły sprzedają się na tyle dobrze, że zaczyna ich nam brakować co oznacza, że należałoby je ponownie dokupić. Pojawia się więc pierwsze klasyczne i jednocześnie dość zrozumiałe zagadnienie definiowane jako zamówienia do dostawców czyli poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: kiedy i ile musimy dokupić danego asortymentu, żeby było dobrze? I za tym idzie pytanie dodatkowe: czy potrzebujemy do tego systemu komputerowego? Biorąc pod uwagę fakt, że systemy komputerowe liczą sobie lat powiedzmy kilkadziesiąt a handel trwa „odrobinę” dłużej to można byłoby odpowiedzieć na to pytanie w sposób następujący: tyle lat handlowało się bez komputerów więc teraz też można. Można? Pewnie, że można, ale jest drobne „ale” (i nie mówimy tu niestety o marce piwa angielskiego).

Jak więc brzmi to „ale”?

To „ale” związane jest z jednej strony z ograniczonością zasobów a z drugiej strony nieograniczonością chciejstwa. Mówiąc „nieograniczoność chciejstwa” mam na myśli chęć ciągłego rozwoju co najczęściej pociąga za sobą poszerzanie asortymentu naszego sklepu. Ograniczoność zasobów ma kilka wymiarów, przy czym ograniczeniem podstawowym jest ograniczenie ludzkich możliwości. Jest dość oczywiste, że gdy będziemy mieli w sklepie tylko 10 różnego rodzaju artykułów to splajtujemy raczej wcześniej niż później. Gdy będziemy mieli 100 różnego rodzaju artykułów to jeszcze własną głową, pomyślunkiem i kartką papieru damy sobie jakoś radę. A jeśli będziemy mieli 1.000 artykułów? Albo 10.000? Można oczywiście być wyznawcą następującego podejścia: „skoro jedna osoba radzi sobie (przykładowo) z 500 artykułami to jak będę się rozwijał to zatrudnię drugą osobę i już będę mógł obracać 1.000 artykułów, a potem trzecią osobę itd.”. Jest to pewnego rodzaju skalowanie zatrudnienia ale ... ale jak mawiał klasyk: nie idźmy tą drogą. Kupmy lepiej komputer i odpowiednie oprogramowanie.

Czy AlgotiQ jest systemem obsługującym zamówienia do dostawców?

I tak i nie. Tak – bo zamówienia do dostawców są pewnym fragmentem obsługiwanym przez system AlgotiQ. Nie – bo zamówienia do dostawców są fragmentem pobocznym i nie są jądrem całego systemu.

Do czego więc jest ten AlgotiQ? Przecież jak będziemy poprawnie kupować u dostawców to już innych problemów nie ma. Prawie się zgadza, przy czym jak wszyscy wiemy „prawie” stanowi dużą różnicę. W naszej wyobraźni sklep miał tylko półki i witrynę sklepową. W rzeczywistości najczęściej mamy jeszcze tzw. zaplecze, czyli magazynek podręczny. I co z tego? Niby nic, ale (uwaga!): towar leżący na witrynie czy na półkach sklepowych sprzedaje się znacznie lepiej niż towar leżący na zapleczu. Święta prawda. Pojawia się więc pytanie „czy aby na pewno cały nasz towar bierze odpowiednio udział w sprzedaży czy mamy też do czynienia z sytuacją, w której część towaru jest wyłączona, bo nie jest widoczna przez kupujących?”. I to jest podstawowy obszar działań AlgotiQ’a.

„Ale przecież do tego, żeby uzupełniać towar z zaplecza nie jest potrzebny specjalny system komputerowy!”. Zgadza się. Jak mamy jeden sklep to na pewno zakup specjalnego systemu byłby inwestycją nadmiarową. Ale jeśli mamy np. dwadzieścia sklepów zasilanych z magazynu centralnego to postawione uprzednio pytanie przestaje być pytaniem trywialnym. A jeśli tych sklepów jest 50? 100? 500? Konia z rzędem temu, kto przy kilkudziesięciu sklepach i powiedzmy tysiącu artykułach będzie zarządzał ręcznie alokacją towaru i będzie miał przeświadczenie, że robi to optymalnie i efektywnie. A jeśli okaże się że poza sklepami staconarnymi musimy włączyć w nasz biznes sklep internetowy i strategię omnichannel czy decyzję o ewentualnym podziale zapasów na osobne kanały dystrybucji, wtedy sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej a zysk z automatyzacji staje się coraz wyraźniej widoczny.

Odpowiedzieliśmy więc na pytanie do czego tak naprawdę służy AlgotiQ. Ale to nie wszystko.

Systemy rejestracji zdarzeń a systemy wspomagające podejmowanie decyzji

Żebyśmy mogli pójść dalej to musimy uświadomić sobie jeszcze jedną rzecz. Każdy zajmujący się handlem wie, widział, używał jakiegoś systemu do wystawiania faktur sprzedażowych. Wystawiając fakturę zapisaliśmy w systemie „kiedy, komu, co i za ile sprzedaliśmy”. Zarejestrowaliśmy zdarzenie sprzedaży. Dodatkowo przy wystawianiu faktury system skontrolował poprawność numeracji dokumentów, naliczania podatku VAT itp. Tego typu system jest systemem służącym do rejestracji zdarzeń (w naszym przypadku wystawiania faktur sprzedaży). Jak to się przekłada na nasze zasilanie towarem sieci sklepów? Przekłada się to dość prosto: spotkacie Państwo na rynku programy (systemy), które będą miały w nazwie lub ulotce reklamowej napisane „Program do zarządzania przepływem towaru w sieci sklepów”. Ale mimo tego szumnego hasła program pozwoli Wam tylko zarejestrować zdarzenie typu „przesuwam towar X z magazynu do sklepu Y w dniu ... w ilości ...”. Zarejestrować coś co sami musieliście wymyślić i podjąć decyzję merytoryczną (właściwą lub nie).

AlgotiQ nie jest systemem tego typu. AlgotiQ na podstawie ustalonych reguł, na podstawie indywidualnych charakterystyk sprzedaży w każdym ze sklepów w sieci, na podstawie danych o dostępności (najczęściej ograniczonej) towaru, na podstawie wielu innych czynników (np. pojemności sklepów, przeceny itp.) wypracowuje własne decyzje „jak zatowarować sklep A, a jak zatowarować sklep B” i przedstawia tę propozycję do finalnej decyzji operatora.

Dlatego też, AlgotiQ zaliczamy do grupy systemów wspomagających podejmowanie decyzji, a nie do grupy systemów rejestracji zdarzeń.

Integracja z innymi systemami komputerowymi

Tu odezwą się malkontenci. „No fajnie, ale przecież ja mam swój własny system sprzedażowy i magazynowy, a jak coś tam zostanie wyliczone w tym AlgotiQ’u to czy ja będę musiał coś za każdym razem eksportować czy importować do swojego systemu?”.

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, bo zależy od tego jakiego systemu sprzedażowo – magazynowego Państwo używacie. Jeśli system jest otwarty to wszelkie dane potrzebne do wypracowania decyzji są pobierane automatycznie i również wypracowana decyzja może być automatycznie wtłoczona do Waszego systemu. Jeśli system ma ograniczenia w wymianie danych ze światem zewnętrznym to wymagane jest poszukanie najlepszego możliwego indywidualnego rozwiązania.

Czy to już wszystko?

W dużym skrócie tak. Ale jeszcze jedną kwestię chciałbym podkreślić mocniej, mimo że przewinęła się ona gdzieś tam wcześniej. Wróćmy na chwilę do ograniczoności zasobów, ale nie do ograniczonych możliwości człowieka tylko zwróćmy uwagę na fakt, że najczęściej mamy również do czynienia z ograniczoną dostępnością zapasu dla każdego ze sprzedawanych artykułów oraz ograniczonością powierzchni sklepowej. Gdyby oba te zasoby (dostępność towaru i powierzchnia sklepu) byłyby nieograniczone to uzupełnienie towaru byłoby stosunkowo proste: coś się sprzedało w danym sklepie więc trzeba to wysłać do tego sklepu z magazynu centralnego. Ale co zrobić, gdy coś się sprzedało w wielu sklepach a nie mamy wystarczającego zapasu, żeby wysłać do wszystkich? Tu już trudniej podjąć decyzję komu wysłać. Najchętniej temu, kto najlepiej sprzedaje. Ale czy na pewno? Jeśli będziemy wysyłać za dużo (przecież mamy jeszcze nowości) do sklepów najlepszych bez patrzenia na ich możliwości (powierzchnia, pojemność) to towar będzie leżał na zapleczu. A mógłby zostać wystawiony i sprzedać się w sklepach nie będących w grupie sklepów najlepszych. To nie są proste i oczywiste decyzje. Utrudnić jeszcze bardziej? Coś sprzedaliśmy w jednym sklepie i nie ma już tego towaru w magazynie centralnym, ale jest w innych sklepach. Może by tak przesunąć towar z jednego sklepu do drugiego? Ale z którego i czy w ogóle? Trudne? Trudne. Ale AlgotiQ to potrafi.

Podsumowanie

Czy AlgotiQ jest remedium na wszystko? Czy jest programem do wszystkiego? Zdecydowanie nie, bo najczęściej program do wszystkiego okazuje się być programem do niczego.

Wspomaganie podjęcia decyzji w obszarach pierwszej alokacji, uzupełniania towaru, przesunięć pomiędzy sklepami oraz wycofań ze sklepów to są podstawowe zadania systemu AlgotiQ ze szczególnym podkreśleniem jego umiejętności doskonałego radzenia sobie w warunkach ograniczonych zapasów.

Dodatkowe możliwości uzupełniające całość procesu zarządzania przepływem towaru w sieci sklepów detalicznych i obsługiwane przez AlgotiQ to wspomaganie decyzji w obszarze zamówień do dostawców oraz zarządzania ceną (propozycje przecen). Ale ten ostatni obszar to już zupełnie inna historia (choć też obsługiwana przez nasze algorytmy).


Inne podejście do tego samego tematu prezentuje artykuł Jak działa usługa AlgotiQ.


Zapraszamy również do przeczytania najczęściej zadawanych pytań na temat usługo AlgotiQ.





Ocena artykułu

Dotychczasowa ocena: 4.79/5
Liczba ocen: 5

1 2 3 4 5